| Strona główna
Wilno - Księga Gości
kliknij tutaj, żeby dodać wpis
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |  |  |  | 22.04.2010 - 21:41 - Urszula z Gdyni W dniach 17-20 kwietnia 2010 roku zwiedzałam z Panią Grażyną Wilno. Na wycieczkę wybrałam się turystycznie bez żadnych sentymentalnych obciążeń. Oczywiste jest, że wszyscy, którzy przyjeżdżają do Wilna z sentymentu oglądają Je pzez pryzmat przekazanych uczuć. Wilno mnie zauroczyło, po trosze przez osobę Pani Grażyny opowiadającej o każdym zakątku tego miasta z widzą, uczuciem. Kocham zabytki architektury (takie skrzywienie zawodowe) i serce bolało patrzeć na zdewastowane, zniszczone perełki, ale nie mogę tego nie powiedzieć, że ciężko się ogląda zabytki resteurowane bez dbałości o detale zgodne dla danej epoki. poprostu odbieram to jako kolejne zniszczenie. Z żalem patrzyłam na plastikowe okna, posadzki z marmuru w miejsce mozaiki marmurowej. Wiem, że odnawianie takich zabytków jest kosztowne, ale jest takie przysłowie, że "biednego nie stać na bylejakość", bo potem odtworzenie kosztuje jeszcze drożej. Proszę wybaczyć te słowa, ale nie mogłam ich nie powiedzieć. Wydaje się jakby przy odbudowie nie było konserwatorów zabytków. Myślę, że jeszcze nie raz będę gościć na Pani stronie, bo jest bardzo ciekawa. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspaniałe opowieści. Urszula e-mail
komentuj |
|  |  |  |  |
 |
|