Dzisiaj jest: 12 Listopad 2019    |    Imieniny obchodzą: Renata, Witold, Konrad

Kościół św. Anny
Kościół św. Anny

śpiewający kamień
dłonie uniósł stromo
trzyma niebo
potrącając obłoki
patrzy przez witrażowe okulary średniowiecza
na bernardyński zaułek
i potok wartkiej wilenki
(fragment wiersza Jana Nagrabieckiego „gotyk św. anny w wilnie")

Katedra św. Stanisława
Katedra św. Stanisława

Wieczorem,gdy przymiera pogwar ulic szumny
I głębiej pachną drzewa smutnego ogrodu –
W gigantyczne frontonu twojego kolumny
Uderza czoło słońca ogniami zachodu.

Ponad tobą ,jak widmo zburzonego grodu,
Wzniósł się baszty zamkowej cień mroczny i dumny –
Przed tobą na dzwonnicy, w procesji chmur tłumnej
Dzwonią spiżowe kroki wieczności pochodu.

Ani w gaju dębowym, ani pośród topol
Wyrosłaś tu, katedro, na placu w akropol,
Biorąc serca królewskie w swoje chłodne wnętrze.

Lecz wśród ciemnych ołtarzy kaplic jedenastu
Jeden w trumnę srebrzystą serce zabrał miastu:
Przy nim świętych miejsc Wilna jest miejsce najświętsze.
(T. Łopalewski „Katedra") 


ul. Szklana (Stiklių)
ul. Szklana (Stiklių)

Żydzi z ulicy Gaona, ze Szklanej, z Mylnej, z Podwójnej
żyją z naprawy lalek i zalewania kaloszy,
okiem czerwonym jak koral szukają znaków na chmurach,
smażą śledzie i wierzą w nadejście Goga –Magoga.
(fragment z wiersza „Elegie wileńskie" K.I.Gałczyńskiego)
 

Pomnik A. Mickiewicza
Pomnik A. Mickiewicza
w zakątku gotyckim

Wiatr rozdarty dzwonnicą. Dzikie wino płonie.
Wieczór w ciepłych fioletach. Cichy spacer z nikim.
I nagle wprost z zaułków wysmukłość gotyku.
Kłaniam się tym, co wznieśli i tym, co go chronią,

także temu, co zachwyt przymierzył do dłoni,
by oszołomić Paryż.Dyskretnie dotykam
naskórka żywej cegły.Ponad głową z krzykiem
ptak strącił obłok , który ciosał Jakubonis.

To samo dłuto.Ten sam oddech znad Wilejki.
To zbieranie się w sobie, by wyrzeźbić wielkość.
Łagodny granit twarzy.Płaszcz podszyty dreszczem

i moje róże niemal pierwsze u stóp wieszcza.
Śmiech Zana i Czeczota. Tupot po kamieniach.
W zaułkach nie odkrytych przemyka milczenie.
( K. Konecka „Sonety litewskie")