Przewodnik po Wilnie
Opinie
Księga gości. Część 1
Alicja N.
Pani Grażynko !
Jeszcze dziś słyszę przemiły ton Pani głosu. Chylę czoło przed Pani wiedzą i znakomitą znajomością języka polskiego z przemiłym akcentem.
Profesjonalim Pani, znajomość historii i sposób jej przekazania podczas naszej wycieczki w dniu 3 czerwca br. doceniamy w szczególny sposób.
Dziękuję Pani za pokazanie wspaniałych historycznych miejsc - TROK i WILNA, za mozliwość skosztowania Waszych tradycyjnych potraw i poczucia klimatu i tradycji Waszego kraju.
Serdecznie dziękuję i pozdrawiam, a jednoczesnie życzę wszystkiego najlepszego.
środa, 16 czerwiec 2010
Edyta: Edyta Osmolska (Krieger)
Super , ze to robicie, tylko ja , niestety, bywam raz 2-3 lata w Wilnie. Tesknie i jak widze zdjecia , to az lzy na oczy nawracaja sie.Mirka czy twoje panienskie nazwisko Motwejko?
środa, 09 czerwiec 2010
Jan Kupcewicz
Pani Grażyno serdeczne dzięki za pomoc w kontakcie z moją krewną.Ponadto podziwiam pani profesjonalizm w przekazywaniu wiadomości o moim rodzinnym Wilnie....podczas wycieczki w dniu 3 czerwca br.Jan K.
wtorek, 08 czerwiec 2010
beata
Spędziłam tylko kilka godzin w Wilnie, ale te godziny przeniosły mnie w czasie, a sprawiła to Pani Grażyna.Jestem pod ogromnym wrażeniem.Nigdy nie zapomnę tych chwil spędzonych na wileńskich uliczkach.Już tęsknię.Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam pojadę i spotkam najsympatyczniejszą przewodniczkę na świecie.Cokolwiek bym napisała, to zawsze będzie mało, aby wyrazić jak wielką czuję dla Pani wdzięczność za te kilka godzin w Pani towarzystwie.Byłam w Wilnie 3 czerwca.Była to grupa z Rogowa, a przyjechaliśmy charakterystycznym autokarem PKS GNIEZNO.Pozdrawiam serdecznie i życzę Pani wszystkiego co najlepsze w życiu. Beata J.
poniedziałek, 07 czerwiec 2010
jd51
Pani Grażyno.
Jestem już w domu w Polsce. Miałem przyjemność być na wycieczce w dniach od 4.06 do 6.06 po pięknej Litwie, ktorej Pani była przewodnikiem. Wszystkie osoby uczestniczące na tej wycieczce są pełni uznania dla Pani profesjonalizmu. Naprawdę dzięki Pani ta wycieczka nabrala jakiegoś sensu i za to jesteśmy Pani wdzięczni. Pani przeogromna wiedza i niepowtarzalny sposób przekazania tej wiedzy na wszystkich wywarły ogromne wrażenie i uznanie. Życzę Pani ogromną ilość wycieczek w tym roku i w przyszłych latach, a do tego(ma się rozumieć) dużo zdrowia i pogodnych dni dla samej Pani i jej Rodziny. Być może jeszcze kiedyś przyjadę na Litwę bo naprawdę warto. Martwi mnie tylko jedno o czym Pani mówiła, mianowicie o wrogim nastawieniu Litwinów do Polaków. Tak nie powinno być. Historia jest historią i nikt jej nie zmieni, a terażniejszość jest terażniejszością . Według mnie młodzi Litwini i Polacy powinni dążyć do poznawania historii obu krajów, pamiętać o niej, lecz bez wrogości w stosunku do siebie. Podsycanie nienawiści młodych ludzi przeciwko sobie do niczego dobrego nie doprowadzi. Jesteśmy sąsiadami i będziemy nimi czy tego chcemy czy też nie, nikt tego nie zmieni. Według mnie trzeba tylko trochę dobrej woli z obydwu stron, aby pomału wyjśc na prostą. Szkoda to zaprzepaścić bo kiedyś możemy tego gorzko żałować. Tu przytoczę znane polskie przysłowie - "zgoda buduje, a niezgoda rujnuje". Jeszcze raz serdecznie Panią pozdrawiam i dziękuję za piękny historyczny opis wydarzeń na przestrzeni wieków. Litwa jest pięknym krajem o przebogatej historii tak jak i Polska. Janusz z Jarosławia
poniedziałek, 07 czerwiec 2010
Daria i Nikola Tarn. Góry
Zawdzięczamy Pani Grażynce niezapomniane wspomnienia z Litwy. Niewiarygodnie ogromna wiedza została nam przekazana w ciekawy i interesujący sposób. Dziękujemy i pozdrawiamy. Na Litwę na pewno wrócimy z przyjemnością.
wtorek, 01 czerwiec 2010
Alicja Tarnowskie Góry
Jesteśmy dopiero co po wycieczce do Wilna, Kowna i Troków a jeszcze żyjemy wrażeniami , z tego kraju, oczarowani jego historia i tradycjami. powiem szczeże, że jesteśmy zakochani w tych wszystkich miejscach, które zwiedziliśmy ale bez Pani Grażynki nie miałyby tyle uroku. To ONA daje im taką magię, że pokochać można je tylko z nią. Pani Grażyno bardzo dziękujemy za opiekę, profesjonalizm i za Pani miłość do Litwy, którą potrafiła Pani nam przekazać. I na pewno nie mówimy żegnaj lecz do zobaczenia.
31.05.2010
poniedziałek, 31 maj 2010
Akademia im Jana Długosza
Studenci Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie serdecznie dziękują za profesjonalne oprowadzenie po Wilnie, Kownie oraz Trokach w dn. 23-25 kwietnia 2010 r. Cieszymy się że mogliśmy wspólnie spędzić ten czas, zwiedzając tak wiele wspaniałych miejsc związanych z naszą wspólną Ojczyzną!;)
Serdecznie pozdrawiamy!
W imieniu studentów AJD
Jakub Michalski
piątek, 07 maj 2010
złoty
Bardzo serdecznie dziękuję za bardzo interesującą prezentację Wilna i Trok. Zwiedzanie z Panią tych przepieknych miejsc było wielką przyjemnością, budzącą pragnienie jak najszybszego powrotu do nich. Już razem z żoną snujemy plany co do kolejnych odwiedzin.
Pozdrawiamy
Maria i Andrzej z Gdyni
niedziela, 25 kwiecień 2010
Urszula z Gdyni
W dniach 17-20 kwietnia 2010 roku zwiedzałam z Panią Grażyną Wilno. Na wycieczkę wybrałam się turystycznie bez żadnych sentymentalnych obciążeń. Oczywiste jest, że wszyscy, którzy przyjeżdżają do Wilna z sentymentu oglądają Je pzez pryzmat przekazanych uczuć. Wilno mnie zauroczyło, po trosze przez osobę Pani Grażyny opowiadającej o każdym zakątku tego miasta z widzą, uczuciem. Kocham zabytki architektury (takie skrzywienie zawodowe) i serce bolało patrzeć na zdewastowane, zniszczone perełki, ale nie mogę tego nie powiedzieć, że ciężko się ogląda zabytki resteurowane bez dbałości o detale zgodne dla danej epoki. poprostu odbieram to jako kolejne zniszczenie. Z żalem patrzyłam na plastikowe okna, posadzki z marmuru w miejsce mozaiki marmurowej. Wiem, że odnawianie takich zabytków jest kosztowne, ale jest takie przysłowie, że "biednego nie stać na bylejakość", bo potem odtworzenie kosztuje jeszcze drożej. Proszę wybaczyć te słowa, ale nie mogłam ich nie powiedzieć. Wydaje się jakby przy odbudowie nie było konserwatorów zabytków.
Myślę, że jeszcze nie raz będę gościć na Pani stronie, bo jest bardzo ciekawa. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspaniałe opowieści.
Urszula
czwartek, 22 kwiecień 2010